Olbrzymy i Olbrzymki w mitologii nordyckiej

snm126792

Thor walczy z olbrzymami, Mårten Eskil Winge

…W wielkiej nicości było spokojnie jak w bezwietrznym powietrzu, i kiedy powiew ciepła spotkał się ze szronem, tak, że ten topił się i ciekł, dzięki mocy gorąca życie uformowało się z tych kropli piany i przybrało ludzką postać, a człowiek ten nazywał się Ymir. Był on przodkiem Olbrzymów. Odyn, Wszechojciec, pan boskich plemion Asów i Wanów, wraz ze swoimi braćmi zabili olbrzyma. Wzięli ciało Ymira i wrzucili je w środek wielkiej nicości i z niego uczynili ziemię: z jego krwi morza i wody; lądy z jego ciała, skały z jego szkieletu; żwir i kamienie z zębów i z połamanych kości…

Edda Prozatorska

Przywykliśmy do tego, by wyobrażać sobie olbrzymy, jako istoty odznaczające się niesamowitą siłą, potężne jak góry, a przy tym fizycznie odrażające. Staronordycki przodek olbrzymów, Ymir, rzeczywiście jest ogromny. Krwi wypływającej z jego ciała było dość, by potopili się w niej prawie wszyscy jego bracia, a jego czaszka była na tyle duża, by Odyn mógł stworzyć z niej sklepienie niebieskie, które góruje nad całą ziemią. Ponadto część olbrzymów z mitologicznych opowieści ma dodatkowe kończyny lub głowy.

Wydaje się jednak, że ogromny wzrost czy odrażający wygląd nie były ich pierwotnymi cechami, a z pewnością nie stanowią one ich konstytutywnych atrybutów. Część z nich, szczególnie kobiety, były opisywane jako nadzwyczajnie piękne, jak na przykład Skadi, o której będzie mowa w dalszej części tekstu, która nazywana była „świetlistą narzeczoną bogów”. To polski język i polska terminologia wprowadzają nas w błąd. Prawdziwe nazwy istot ze skandynawskich wierzeń to risitroll, þurs (thurs/turs) oraz jötunn; części z tych określeń używa się nieraz zamiennie, jednak różnią się one, jeśli chodzi o ich ładunek emocjonalny oraz znaczenie; można przyjąć, że opisują one odmienne klasy mitologicznych istot.

Do pierwszej grupy, risi (pl. risar), należą Olbrzymowie górscy, a także takie mitologiczne postacie jak Ægir (którego imię oznacza morze) oraz jego małżonka Rán (miano tłumaczone również jako morze lub rabuś, ponieważ Rán przy użyciu sieci łowiła i wciągała pod wodę nieszczęsnych rybaków); nazwy tej w literaturze skandynawskiej używa się również dla opisywania Olbrzymów z wierzeń starożytnych Greków oraz Biblijnego pochodzenia.

Trolle z kolei przedstawiane są w sposób jednoznaczny, jako wrogowie bogów oraz ludzi. O Thorze mówi się, że odbywa on wyprawy na wschód od Asgardu, krainy bogów, po to, by zabijać tam trolle; z drugiej strony słowo trollkona, czyli „troll-kobieta” oznacza czarownicę albo wiedźmę, stąd przypuszczenie, iż trolle mają powiązania z magią.

Wyraźnie negatywnymi konotacjami odznacza się również słowo Þurs; ma ono swoje pochodne w językach angielskim oraz niemieckim i to od niego początek wzięły wyrazy, oznaczające pragnienie oraz pożądanie (thirst/der Durst). Również w alfabecie runicznym występuje znak o tej nazwie (þurs), odznaczający się szkodliwymi właściwościami. Runa ta, użyta w zaklęciu ma sprowadzić na tego, na kogo je rzucono hańbę, niepohamowaną żądzę i straszliwe pragnienie. Należy zwrócić uwagę, że wszystkie trzy elementy odnoszą się do sfery seksualności.

Ostatnim, a zarazem najbardziej neutralnym określeniem dla Olbrzymów jest jǫtunn (pl. jǫtnar) i to istotom opisywanym tym mianem w przeważające części poświęcony jest ten tekst. Przypuszcza się, iż etymologia słowa jǫtunn wywodzi się od protogermańskiego *etan, oznaczającego „jeść”; można więc powiedzieć, że Jotunowie są „tymi, którzy jedzą”, „żarłokami”. Część z nich co prawda miała dodatkowe kończyny lub głowy, a nieraz i monstrualne rozmiary, jednak niektóre z nich odznaczały się nadzwyczajną urodą – Skadi, nazywana była „świetlistą narzeczoną bogów”, a bóg Frej zakochał się w Olbrzymce Gerdzie, gdy zobaczył jej jasne ramiona.

Elementem, który wysuwa się na pierwszy plan w charakterystyce Olbrzymów jest ich silny związek z siłami przyrody: z ognia oraz z lodowatej wody pierwszych rzek narodził się praolbrzym, Ymir. Odyn wraz z braćmi zamordowali go, a z rozlanej krwi stworzyli oceany, z włosów liściaste drzewa, z mózgu ciężkie chmury. Ciało olbrzyma stało się ziemią i całym znanym nam światem materialnym. Również Æegir oraz Rán, a więc olbrzymy z grupy risar należą do pierwotnej przestrzeni wielkich wód oraz gór. Jeśli więc mówi się o olbrzymach, że są one nadnaturalnych rozmiarów, chodzi raczej o wielkość w sensie figuratywnym, odnoszącą się do ogromu mocy natury. Widać to w etymologii słów jǫtunn oraz þurs, jak i w symbolice zaklęcia, rzucanego przy użyciu runy þurs: wszystkie one odnoszą się do pierwotnych potrzeb pragnienia i pożądania. Podobne znaczenie niosą również imiona, przynależące do olbrzymów: Thrym, o czym już wspominałam, to inaczej „wrzawa” lub „hałas”. Imię „Hrungnira”, który swego czasu zażądał od bogów Freji oraz Sif, oznacza „awanturnika”. Inne imię Lokiego „hvedrungr”, to „ryczący”.

W tym znaczeniu świat olbrzymów jest światem braku umiaru; bujnej przyrody, która potrafi być nieprzewidywalna i destruktywna, ale ma również twórczy potencjał, a także jest źródłem magii. Magia, jak zauważa Słupecki (2006) – jest bogom bardzo potrzebna, ale w świecie mitologicznych opowieści nigdy nie bierze się ona z nich samych. Może być przez nich pozyskana i wykorzystana, ale zawsze pozostanie w ich rękach wyłącznie narzędziem.

W mitycznym porządku cenne przedmioty zawsze pochodzą z zewnątrz: mur, chroniący krainę bogów został zbudowany przez olbrzyma budowniczego, konia Odyna, na którym ten dokonuje zaświatowych podróży urodził i podarował Wszechojcu półolbrzym Loki. Wiedzę o runach Odyn zawdzięcza swojemu wujowi, także olbrzymowi. Za każdym razem wejście w posiadanie cennego obiektu wiąże się z koniecznością – dosłownego czy symbolicznego – wyjścia poza Asgard. Kraina olbrzymów to ziemie na wschodzie, mroźny Jotunheim oraz Utgard, czyli tereny poza granicami znanego świata, sfera przejścia, znajdująca się pomiędzy. Właśnie to przekroczenie granicy jest źródłem władzy.

Jednak mitologiczne opowieści nie istnieją w próżni. Trzeba pamiętać, realia Asgardu stanowią projekcję życia na ziemi. Asowie mieszkają w hallach, mają swoich poetów i wojowników, jeżdżą konno, pływają okrętami, żenią się i rozwodzą, tak, jak ludzie. O tym, że Odyn zostaje wyniesiony do rangi najwyższego bóstwa wiemy z utworów spisywanych w XIII wieku przez uczonego, który sam obracał się w kręgach polityków. Jeśli więc Asowie kontaktują się z ludem olbrzymów, który zamieszkuje niebezpieczne, lecz atrakcyjne tereny na wschodnich ziemiach, to zapewne dlatego, że dawni Skandynawowie musieli mieć podobne doświadczenia.

Stąd wzięła się hipoteza, według której mitologiczne olbrzymy są metaforą dla sąsiadujących z ludnością Skandynawii Lapończyków. Lapończycy stanowią tubylczą ludność rejonów dalekiej północy. Znaleziska archeologiczne pozwalają twierdzić, że ich przodkowie pojawili się w tych okolicach już przed ośmioma tysiącami lat przed naszą erą. Obecnie są to obszary Norwegii, Szwecji, Finlandii oraz Półwyspu Kolskiego należącego do Rosji. W czasie ery wikingów zamieszkiwali oni większą część półwyspu Skandynawskiego, a tereny środkowej Skandynawii oraz północne wybrzeża Norwegii stanowiły przestrzeń ważną dla kontaktów między dwoma społecznościami.

Lapończycy są odmienni od swoich sąsiadów pod względem pochodzenia, języka, kultury i wierzeń religijnych. Do roku około 1500 utrzymywali się oni głównie z połowów ryb, a także polowań na dzikie ptaki, drobne zwierzęta futerkowe, ale również poważniejsze zdobycze, takie jak niedźwiedzie, czy foki i wieloryby wśród zwierząt morskich, lecz przede wszystkim renifery, które stanowiły oś ich gospodarki i kultury. Do wieku szesnastego Lapończycy prowadzili głównie koczowniczy tryb życia, a jego rytm wyznaczany był przez migracje stad renów. Już normański wódz Ottar, w początkach IX wieku, w sprawozdaniu, sporządzonym dla Alfreda, króla Anglii, pisze o ludziach, mieszkających na północy. Mówi w nim, że w czasie swojej podróży w tamte rejony widział stado sześciuset udomowionych reniferów, z czego sześć było sztukami, używanymi do polowań na wabia. Tak duże stada należały nie do jednej osoby, lecz zazwyczaj dzieliło je ze sobą kilka rodzin.

Staronordyckie źródła pokazują, że Lapończycy stanowili integralną część społeczeństwa Skandynawów, a dwa ludy żyły ze sobą w stosunku wzajemnej zależności. Wymieniano między sobą rozmaite dobra: ze strony Skandynawów do Lapończyków wędrowała sól, srebro, czy wyroby z metalu. Lapończycy produkowali dla Skandynawów sidła i narty. Sami doskonale jeździli na nartach i używali ich podczas swoich polowań. Pozyskiwali dla Skandynawów wartościowe obiekty takie, jak kły morsów, skóry fok, z których wyrabiano liny; oddawali pierze ptactwa, ale i żywe ptaki łowne, futra niedźwiedzi, reniferów czy bardzo cenne futra bobrów, czarnych i białych polarnych lisów. Produkowali dla swoich sąsiadów fiszbin, służący do wyrobu przedmiotów życia codziennego, a także do magicznych praktyk. W rejonach północnych znajdowano kości wieloryba z wyrytymi na nich runami.

Między społecznościami wymieniano również kobiety, co potwierdzają znaleziska w postaci miejsc pochówków. W rejonach, zamieszkiwanych przez Lapończyków znajdują się groby kobiet z ozdobami typowymi dla ludności Skandynawii, a w terenach, należących do Skandynawów groby kobiet z tradycyjnymi przedmiotami Lapończyków. Ze źródeł pisanych dowiadujemy się o Laponkach, wychodzących za mąż za mężczyzn stojących bardzo wysoko w hierarchii Skandynawskiego społeczeństwa. Król Harald Härfagri żeni się ze Snæfríðr, córką tak zwanego „króla Lapończyków”, czyli jednego z możnowładców, mieszkającego co prawda w lapońskiej chacie, lecz na norweskim dworze w południowej Norwegii. Snæfríðr i Härfagri mieli razem czterech synów.

Wspominałam wcześniej o kościach wielorybów, z wyrzeźbionymi runicznymi znakami; oprócz dóbr materialnych oraz kobiet od Lapończyków pozyskiwano przede wszystkim wiedzę magiczną. Ich religia była religią politeistyczną, silnie związaną z kultem przyrody. Dominował w niej animizm, wyrażany w poglądzie, według którego wszystkie obiekty naturalne, takie jak zwierzęta, rośliny, skały, posiadają duszę. Ważnym elementem był kult niedźwiedzia, znajomy pewnie dla tych słuchaczy, który mają większą wiedzę o praktykach religijnych finów; jego elementem było polowanie i ubój niedźwiedzia, a także obłaskawianie jego duszy i rytualny posiłek. Dominującymi bogami to bogowie pogody, nieba i wiatru, a także ci, którzy opiekowali się populacją zwierząt łownych. Duży nacisk kładziono również na oddawanie czci przodkom. Mówiono, że dom Lapończyka składał się z dwóch światów, świata życia i śmierci, które spotykały się przy palenisku, w neutralnej strefie granicznej, gdzie łączyły się ze sobą elementy kobiecości i męskości. Zaraz powrócę jeszcze do kwestii płci. Ważne, by w tym momencie podkreślić, że społeczność Lapończyków przez cały czas pozostawała w dialogu z duchami i światem śmierci, a czyniła to za pośrednictwem szamana.

Szamani posiadali zdolność wchodzenia w trans i odbywania powietrznych, pozaświatowych podróży. Mogli w ten sposób odnajdywać zaginione przedmioty, rozmawiać z duszami albo pozyskiwać informacje dotyczące wyniku planowanych łowów. Oczywiście, podróże takie wiązały się z koniecznością przekraczania granic, a więc ciągłego pozostawania w niebezpiecznej strefie liminalnej; znajduje to swoje odzwierciedlenie w sposobie funkcjonowania szamana na poziomie społecznym, na poziomie identyfikacji płciowej; w grobach, należących do szamanów znajdywano zarówno przedmioty, należące do tradycyjnego męskiego stroju, jak pasy, czy broń, ale też elementy typowo kobiece, takie jak koraliki i ozdoby. Warto dodać, że pochodziły one nieraz od rzemieślników lapońskich, jak i skandynawskich. Szaman jest więc wiecznym wędrownikiem, o niepewnej przynależności płciowej.

Tego rodzaju praktyki mają swoje odzwierciedlenie w mitologii nordyckiej w postaci magii seiðr, praktykowanej przez Odyna, ale też, a może przede wszystkim, przez Lokiego, w którym część uczonych dopatruje się wręcz personifikacji lapońskiego szamana. Loki pochodzi ze wschodu; nie ma domu w Asgardzie, raczej podróżuje ciągle pomiędzy krainami olbrzymów i bogów, pozyskując dla tych drugich użyteczne informacje i atrybuty. Potrafi wytwarzać magiczne przedmioty, a poza tym, wydaje się, że sam jest istotą magiczną, gdyż umie zmieniać płeć oraz kształt, a w dodatku dysponuje wrodzonym sprytem i inteligencją, która w przypadku innych postaci z Asgardu zawsze musiała być zdobywana z zewnątrz.

To Loki urodził i podarował Odynowi ośmionogiego konia Sleipnira, który umożliwia Wszechojcu podróże do zaświatów, a przez to wykonywanie swojej boskiej funkcji jako patrona magii i śmierci. Motyw ten pojawia się w jednej z syberyjskich opowieści, gdzie szaman pod postacią kobiety czy też klaczy rodzi ośmionogiego źrebaka. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że bęben szamański, służący do wchodzenia w trans, Lapończycy nazywali „galopującym koniem”, a część sztuki używania takiego bębna polegała na imitacji dźwięku czynionego przez końskie kopyta.

Dlatego według jednej z teorii braterstwo krwi, jakie Odyn zawarł z Lokim miało służyć wtajemniczeniu tego pierwszego w praktyki olbrzymów oraz pozyskaniu dla Asów kolejnych zasobów, niezbędnych, by mogli oni pełnić obowiązki w ramach sfer, jakim patronowali.

Jednak kontakty Skandynawów z Lapończykami nie należały do łatwych. Oba ludy funkcjonowały w światach zupełnie odmiennych wartości. Widać to w baśniach Saamów. Jak zauważają Vorren i Manker (1980): „moralność tam jest nader szczególna. Nie zwycięża ten, kto dobry, lecz kto mały i sprytny, a bierze górę nad dużym, brzydkim i głupim”. Zazwyczaj bohaterem historii jest niegodziwy i dysponujący przeważającą siłą fizyczną Stallo, z którym Lapończycy zmuszeni są walczyć, a wygrać mogą jedynie dzięki sztuczkom i przebiegłości. Często pojawiają się również postacie zwierząt, takich, jak zmyślny lis oraz ciężki, powolny niedźwiedź. Warto zwrócić uwagę, że z bardzo podobnych archetypów korzystają opowieści skandynawskie, jednak zupełnie inna jest w nich ocena moralna postaci: Asowie wprawdzie często łamali przysięgi i uciekali się do podstępów, lecz używali ich w służbie wyższej wartości, jaką była skuteczność, okazywana z użyciem bezwzględnej siły czy przemocy.

Inność, wyrażana w nieokreśloności wydawała się Skandynawom atrakcyjna, jak i niebezpieczna oraz podejrzana. Dlatego kontakty z Lapończykami, mimo, że intensywne i konieczne, nigdy nie były równe. Nazwy „Lapończyk” oraz „Laponia” przypuszczalnie wywodzą swój początek od szwedzkiego słowa „lapp”, oznaczającego łatę; a więc termin „Lapończyk” opisuje tego, kto nosi podarte ubrania, obdartusa. Skandynawski strój był ideałem dla Lapończyków, którzy awansowali w drabinie społecznej. By dokonać takiego awansu można było spróbować dostać się do kręgu ludzi, znajdujących się u władzy. Snorri Sturluson, autor Eddy Prozatorskiej opowiada w jednej ze swojej historii o człowieku imieniem Finn, chociaż tak naprawdę, najprawdopodobniej, pochodził on od ludu finn, jeszcze innej nazwy Lapończyków, a miana tego używano zamiast jego imienia. Był stereotypowym Saamem: mały i zwinny, świetnie jeździł na nartach a także zręcznie posługiwał się łukiem, jak pisze Snorri, długo i wiernie służył królowi Rörikowi.

Skandynawowie wyzyskiwali Saamów również ekonomicznie. Od pasterzy i łowców pobierano trybuty, a ponieważ sfery wpływów poszczególnych rządców nieraz pokrywały się ze sobą, nieraz z danego terenu ściągano haracze wielokrotnie. Zmuszało to Lapończyków do zintensyfikowania polowań; z tego powodu, już w szesnastym wieku, pogłowie renów zmniejszyło się w sposób tak znaczny, iż wielu Saamów zmuszonych było zmienić tryb życia osiąść na stałe wzdłuż fiordów.

Podobnie w mitach, przepływ zasobów odbywa się w jedną stronę: „wiedzę bogowie uzyskują przez naukę i wtajemniczenie, usługi Olbrzymów przez oszustwa i podstępy, a dobra i cenne akcesoria odbierają im drogą kradzieży lub rabunku”. Warto zauważyć, że chodzi tutaj przede wszystkim o dysponowanie wiedzą oraz seksem. Polityka zagraniczna bogów opierała się więc w przeważającej części na zarządzaniu kobietami, a walka o kobiety stanowi dominujący motyw większości mitycznych opowieści. Widać to w micie o Idunn i jej jabłkach:

Trzej bracia, Odyn, Hönir oraz Loki wybrali się w podróż. W czasie wędrówki spotkali orła, który, jak się okazało, nie był zwykłym orłem, lecz olbrzymem Thjazim, który tylko przybrał postać zwierzęcia. Między braćmi, a Thjazim wywiązała się kłótnia, a kiedy Loki rzucił się, by uderzyć Olbrzyma ten porwał go i odleciał. Nie chciał go wypuścić, aż Loki nie przyrzekł, że przyprowadzi Thjaziemu boginię Idunn wraz z jej magicznymi jabłkami, zdolnymi przywracać temu, kto je zjadł, młodość. Loki w końcu zgodził się na jego warunki, został oswobodzony i mógł wrócić do domu.

…Lecz o umówionym czasie Loki wywiódł Idunn z Asgardu do pewnego lasu, mówiąc, że znalazł jabłka, które bardzo się jej spodobają i prosił, by wzięła ze sobą swoje po to, by je porównać z tamtymi. Wtedy pojawił się olbrzym Thjazi pod postacią orła, pochwycił Idunn i odleciał z nią do swojej siedziby. Gdy Idunn zniknęła bogowie stali się słabi, prędko osiwieli i postarzeli się. Asowie zwołali więc naradę i zapytywali siebie nawzajem o to, kto ostatni widział Idunn; po raz ostatni widziano ją, gdy wychodziła z Asgardu z Lokim. Wtedy Loki został zatrzymany i doprowadzony na naradę i grożono mu śmiercią lub torturami; kiedy już dobrze się przestraszył, obiecał, że przyprowadzi Idunn z powrotem z krainy olbrzymów. Przybrał postać sokoła i poleciał na północ; przybył do domu Thjaziego, gdy ten wypłynął na morze, a Idunn była sama: Loki zamienił ją w mały orzech, złapał w pazury i odleciał tak szybko, jak mógł. Lecz gdy Thjazi wrócił i zauważył brak Idunn, zamienił się w orła i pofrunął za Lokim, czyniąc skrzydłami wielki hałas. Ale gdy Asowie zobaczyli sokoła z orzechem, oraz lecącego orła, wyszli przed mury Asgardu, zabierając ze sobą wiązki wiór i trocin. Kiedy tylko sokół wleciał do twierdzy, opadł przy ścianie; wtedy Asowie podłożyli ogień pod trociny, a orzeł nie dał rady się zatrzymać: jego pióra zajęły od ognia i nie mógł lecieć dalej. Asowie byli już przy nim i zabili olbrzyma Thjaziego pod murami Asgardu, a mord ten stał się bardzo sławny.

Edda Prozatorska, Snorri Sturluson

Reguły normujące prawa do zawierania małżeństw i tworzenia związków seksualnych pomiędzy bogami, a innymi klasami mitologicznych istot były ściśle określone. Na przykład boski ród Wanów, do którego należą Frej, Freja oraz Niord, znajdują się pomiędzy Asami oraz olbrzymami. Asowie mogą wchodzić w związki z kobietami Wanów oraz Olbrzymów, jednak kobietom Asów nie wolno nawiązywać relacji ani z Vanami, ani z olbrzymami. Kiedy bogowie tracą Idunn i jej jabłka wiecznej młodości, a więc symbole, przez wielu badaczy interpretowane, jako źródła życiodajnej mocy aktu seksualnego, stają się starzy. Tak naprawdę Asowie tracą swój honor, znajdują się w śmiertelnym niebezpieczeństwie, które może być oddalone tylko przez zabicie Thjaziego, czyli zamanifestowanie swojej dominacji. Zagadnieniem uporczywie powracającym w staroislandzkich opowieściach jest wątek sprawczości, a jej posiadanie lub brak stanowi treść opowieści o Idunn. W dalszym fragmencie schemat zostanie niejako powtórzony, tym razem jednak role ulegają w nim odwróceniu:

Teraz Skadi, córka Olbrzyma Thjaziego, wzięła hełm, kolczugę oraz wojenny oręż i ruszyła do Asgardu, by pomścić swojego ojca. Jednak Asowie zaproponowali jej odszkodowanie i zadośćuczynienie: pierwszym warunkiem było, że wybierze sobie ona męża spośród Asów, a wybierać będzie po stopach, nie widząc z jego osoby nic więcej. Zobaczyła stopy jednego mężczyzny, pięknie wyglądające i powiedziała „wybieram tego: nie może być nic brzydkiego w Balderze”. Lecz był to Niord z Noatun. Miała również taki warunek odszkodowania: że Asowie mają uczynić rzecz, o której myślała, iż nie są w stanie osiągnąć: rozśmieszyć ją. Wówczas Loki uczynił następująco: przywiązał linę do brody kozy, a drugim jej końcem obwiązał własne genitalia, i każde z nich [Loki i koza] ciągnęło naprzemiennie, głośno krzycząc; wreszcie Loki pozwolił sobie upaść ma kolano Skadi, a ona się roześmiała. W wyniku tego Asowie dokonali z nią pojednania. Mówi się, że Odyn, jako zadośćuczynienie dla Skadi, zrobił, co następuje: wziął oczy Thjaziego i wyrzucił je w niebiosa i uczynił z nich dwie gwiazdy.

Edda Prozatorska, Snorri Sturluson

[kliknij tutaj by przejść do wpisu ze zbeletryzowaną wersją mitu]

W mitach, ale i sagach kobiece bohaterki, odznaczające się walecznością oraz odwagą występują dość powszechnie. Skadi, która w kolczudze i z bronią rusza na Asgard, by pomścić swojego ojca nie stanowi tutaj wyjątku; co prawda przekracza granice stereotypowo przypisane dla jej płci, jednak przekroczenie tego rodzaju wydaje się być w kulturze dawnych Skandynawów zupełnie dozwolone.

Posiadanie władzy stanowi w niej metaforę dla płci, nie odwrotnie. Problem bycia „niemęskim” nie miał bezpośredniego związku z byciem „kobiecym”; to zniewieściałość, niezależna od atrybutów biologicznych, zasługiwała na pogardę. Linia podziału społecznego nie przebiegała więc pomiędzy płciami, lecz pomiędzy sprawnymi oraz odznaczającymi się sprawczością mężczyznami i kobietami, a zbiorem wszystkich innych jednostek, takich jak dzieci, niewolnicy, kalecy, również niektóre kobiety, mężczyźni pozbawieni praw itd. O ile stawanie się mężczyzną wymagało odważnych czynów oraz zamanifestowania swojej dominacji, spadek do sfery zniewieściałości następował poprzez zaniechanie. Męskość była więc podwójnie zagrożona, ponieważ kobiety mogły wejść w jej posiadanie, a mężczyźni mogli ją utracić.

Skadi z jednej strony jest w tej opowieści stereotypową Laponką. Źródła potwierdzają, że kobiety Lapończyków nieraz jeździły na nartach, polowały i strzelały z łuku, a więc angażowały się w czynności, z punktu widzenia Skandynawów, typowo męskie. Z drugiej strony jej imię pasuje doskonale do innych imion olbrzymów, oznacza ono „krzywdę”, „uraz” albo, według niektórych interpretacji „cień”; co więcej, w języku islandzkim słowo „skaði” jest rodzaju męskiego; wielu badaczy uważa iż bogini ta była pierwotnie męskim bóstwem zimy, śniegu i polowań.

Skadi, uzbrojona, przybywa pod mury Asgardu by domagać się od bogów narzeczonego, czy też, w pewnym sensie, narzeczonej, tak, jak zrobił to jej ojciec i jak zrobiło już wielu zalotników z Jotunheimu. Wszyscy przed nią zapłacili za swoje zuchwałe żądania życiem. Olbrzymka mierzy wysoko, ponieważ upomina się o samego Baldera, najważniejszego z synów Odyna i następcę tronu. Ruch, który wykonuje jest więc przemyślanym posunięciem politycznym i mimo, że Skadi nie dostaje tego, o co prosi, to i tak udaje jej się osiągnąć coś, czego nie był w stanie dokonać żaden olbrzym przed nią.

Olbrzymka ma wybierać męża, kierując się wyłącznie wyglądem jego stóp. Jest to znany motyw ludowych opowieści, a jego echo pojawia się między innymi w baśni o kopciuszku. Tutaj jednak nabiera on dodatkowego znaczenia. Gołe stopy czy też nogi Asów są symbolem ich wstydu: według zwyczaju pokonanych wrogów prowadzono przed zwycięzcami bez butów i pasów. Skadi odgrywa rolę triumfującego wodza, gdy bogowie stoją przed nią obnażeni, z zasłoniętymi twarzami.

Bogowie dają Olbrzymce złudzenie zwycięstwa i w ten sposób udaje im się wykpić od prawdziwego zadośćuczynienia jej krzywdzie. Skoro małżeństwo miało stanowić sojusz polityczny i ze strony Skadi było podbojem, manifestującym jej władzę, to wybieranie partnera w oparciu o wygląd jego stóp wydaje się być co najmniej niepoważne. Okazuje się też zgubne, gdyż Olbrzymka omyłkowo wybiera Niorda zamiast Baldera. Niord pochodzi z rodu Wanów, zakładników Asgardu. Ponadto jego przynależność płciowa nie jest wyraźnie zdeterminowana i przypuszczalnie stanowił kiedyś drugą połowę diady wraz z boginią płodności, Nerthus, czy wręcz jej inkarnację. Olbrzymka dostaje za męża zniewieściałego więźnia.

Ale to jeszcze nie koniec. Jak mówią źródła: Skadi miała również taki warunek odszkodowania: że Asowie mają uczynić rzecz, o której myślała, iż nie są w stanie osiągnąć: rozśmieszyć ją. Wówczas Loki uczynił następująco: przywiązał linę do brody kozy, a drugim jej końcem obwiązał własne genitalia, i każde z nich [Loki i koza] ciągnęło naprzemiennie, głośno krzycząc; wreszcie Loki pozwolił sobie upaść ma kolano Skadi, a ona się roześmiała. W wyniku tego Asowie dokonali z nią pojednania.

Sztuczka Lokiego, tak, jak motyw wybierania partnera po stopach, to tradycyjny motyw ludowych opowieści, w których zalotnik musi rozśmieszyć księżniczkę. Podobna scena znajduje się w baśni o kiju samobiju. Król oświadcza, że odda rękę swojej córki temu, komu wreszcie uda się ją rozbawić. Próbuje tego dokonać wielu mężczyzn, bezskutecznie. Wreszcie na dwór przybywa chłopiec z magicznym kijem. Nakazuje mu „kiju, kiju, unieś się!”, a wtedy ten sam zaczyna bić jego rywali i dziewczyna wybucha śmiechem. Oczywiście, to, co tak spodobało się królewnie to okazanie seksualnej dominacji.

Wydźwięk sceny w micie o Skadi jest już zupełnie inny, a jej przebieg przypomina raczej opis wykonania kary, jaka według kodeksu Magnusa Erikssona groziła cudzołożnikowi:

„Jeśli wyjdzie na jaw, iż mężczyzna cudzołoży z żoną innego mężczyzny, to zgodnie z prawem miasta ma być on poprowadzony przez nią ulicami w jedną i drugą stronę za tę samą kończynę, którą dokonał on z nią występku”

(Cyt. za Lindow 1992)

Skadi, odwrotnie, niż królewna w baśni, śmieje się, widząc upokorzenie bogów. Jeden z nich zostaje rozebrany, fizycznie ukarany – a kary fizyczne stosowano wyłącznie wobec niewolników – i symbolicznie pozbawiony męskości. Wreszcie, pada przed nią na kolana. Lecz znowu, triumf olbrzymki jest wyłącznie pozorny, ponieważ obsceniczne przedstawienie to okrutny żart z niej samej.

Role znowu zostają zupełnie przemieszane – w baśni to zalotnik ma rozśmieszyć królewnę. Tutaj funkcję tę odgrywa Loki, który, później rzeczywiście zostanie jej kochankiem, a tym samym dopełni scenariusz z cytowanego fragmentu kodeksu. Wybór kozy również wydaje się nieprzypadkowy: koza, jak wszyscy aktorzy tej sytuacji, to zwierzę o nieokreślonej seksualności, samica z brodą kozła, a także symbol głupoty i nieopanowanej żądzy; to Skadi jest kozą, kobietą, udającą mężczyznę, arogancką oraz rozwiązłą. Loki, kiedy upada przed nią, chwyta ją za kolana. Nie jest to niewinny gest: z innego mitu dowiadujemy się o tym, że częścią ceremonii zaślubin było położenie pannie młodej na kolanach młota Thora, jako symbolu fallicznego. Akt dokonany przez Lokiego to kpina ze Skadi oraz z jej małżeństwa, które w tym momencie jest skazane na niepowodzenie i rzeczywiście z czasem ulegnie rozpadowi.

Należy zwrócić uwagę na jeszcze jeden fakt: w zajściu tym biorą udział wyłącznie osoby spoza społeczności Asów, czyli Niord, Loki oraz Skadi. To nie bogowie ośmieszają siebie przed Olbrzymką, lecz wystawiają olbrzyma, by on poniżył siebie przed nią, a przy tym i ją samą, na oczach jej przyszłego męża, niższego statusem od pozostałych zgromadzonych. Co prawda Niord żyje z bogami w Asgardzie, Skadi staje się jego żoną i gościem wszystkich bankietów, Loki od dawna jest już bratem Odyna. Obcy zostają włączeni do społeczności, ale za łaskę akceptacji i przynależności muszą zapłacić honorem.


Jeśli masz uwagi lub pytania zapraszam do dzielenia się nimi w komentarzach!


Bibliografia:

Brückner, Słownik etymologiczny języka polskiego, Krakowska Spółka Wydawnicza, Kraków 1927.

„Frá mínom véom oc vǫngom.” An examination of literary representations of the mythological figure of Skaði

Backman, L., & Hultkrantz, A. (1978). Studies in Lapp shamanism. Acta Universitatis Stockholmiensis. Stockholm Studies in Comparative Religion Stockholm, 16, 1-120.

Dronke, U. (2011). The Poetic Edda, Volume III: Mythological Poems II. Oxford: Oxford University Press.

Karras, R. M. (1990). Concubinage and slavery in the Viking age. Scandinavian Studies, 141-162.

Laidoner, T. (2012). The Flying Noaidi of the North: Sámi Tradition Reflected in the Figure Loki. SCRIPTA ISLANDICA, 59.

Lindow, John. 2008. “When Skaði Chose Njǫrðr.” In Romance and Love in Late Medieval and Early Modern Iceland, edited by Kirsten Wolf and Johanna Denzin, 165–81. Islandica LIV. Ithaca, NY: Cornell University Library

Lindow, John.” Loki and Skadi.” Snorrastefna. Ed. Ulfar Bragason. Reykjavfk: Stofnun Sigurdar Nordals, 1992.

Mundal, E. (2000, July). Coexistence of Saami and Norse Culture—Reflected in and Interpreted By Old Norse Myths. In Old Norse Myths, Literature & Society: Papers of the 11th International Saga Conference (pp. 346-55).

Simek, R. (1993). Dictionary of northern mythology (p. 424). Cambridge, UK: DS Brewer.

Słupecki, L. P. (2006). Mitologia skandynawska w epoce wikingów. Zakład Wydawniczy” Nomos”.

Sørensen, P. M. (1983). The unmanly man: concepts of sexual defamation in early Northern society (Vol. 1). Univ Pr of Southern Denmark.

Von Schnurbein, S. (2000). The Function of Loki in Snorri Sturluson’s” Edda”. History of religions, 109-124.

Vorren, Ø., Manker, E. & Malanowski, T. (1980). Lapończycy : zarys historii kultury. Warszawa: Państ. Instytut Wydawniczy.

Zachrisson, I. (2008). The Sámi and their interaction with the Nordic peoples. The Viking World, 32-39.

Jedna uwaga do wpisu “Olbrzymy i Olbrzymki w mitologii nordyckiej

  1. Pingback: Mit o Wilku Fenrirze. Historia, prawo i psychologia. | Lisia Kita

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s