„Nie zachowuj się jak dziecko!” czyli projekt o trudnych uczuciach

facebook

„Istnieje rozpowszechniony zwyczaj ukrywania przed dziećmi, że źródło tego, iż w życiu bywa źle, leży w znacznej mierze w naszej własnej naturze – w przejawianej przez wszystkich ludzi pochopności do działania agresywnego, aspołecznego, egoistycznego, działania, które wywoływane jest przez gniew lub lęk. Chcemy, aby nasze dzieci wierzyły, że przeciwnie, wszyscy ludzie są na wskroś dobrzy. Wiedzą one wszakże, iż one nie zawsze są dobre; a często, nawet gdy są dobre, to wbrew własnym chęciom. Pozostaje to w sprzeczności z tym, co mówią rodzice, i sprawia, że dziecko samemu sobie wydaje się potworem.

W dominującej obecnie kulturze pragnie się stwarzać pozór, zwłaszcza, jeśli chodzi o dzieci, że ciemna strona człowieka nie istnieje, i wyznaje się optymistyczną wiarę w coraz-lepszość.”

Bruno Bettelheim

Pomimo lat badań psychologom nie udało się wypracować definicji uczucia, którą można byłoby uznać za jedyną, właściwą i bezdyskusyjną. Emocja jest stanem, na który składają się czynniki fizjologiczne, takie, jak rytm oraz zmienność oddechu i uderzeń serca, a także poznawcze, w tym podstawowa dla zwierząt zdolność postrzegania i reagowania na zagrażające bodźce, ale i wyższe czynności intelektualne, umożliwiająca odpowiadanie emocjami na złożone sygnały, czasem tylko werbalne lub symboliczne. Lecz podczas gdy trzeba być żywym, by czuć, a także rozumnym, by czuć głęboko, można oddychać i myśleć wciąż nie doświadczając emocji. Uczucie jest czymś więcej ponad sumę tych dwóch elementów, jednak próba jego dokładnego zdefiniowania nieodmiennie kończy się objaśnianiem tego samego przez to samo.

Według Ekmana, kategoria emocji powinny być oddzielne, mierzalne, odmienne pod względem fizjologii, a także uniwersalne, to znaczy, że ich ekspresja powinna być jednakowa i rozpoznawalna we wszystkich kulturach. Zgodnie z tymi założeniami Ekman wyodrębnił sześć emocji podstawowych: gniew, strach, obrzydzenie, radość, smutek oraz zaskoczenie. Emocje podstawowe mogą mieszać się ze sobą (Plutchik, 2008), tworząc w ten sposób emocje złożone, na przykład strach i smutek są składnikami rozpaczy, a radość i gniew odczuwamy, jako dumę (teoria Plutschika posiada pewne słabe punkty, mianowicie nie wszystkie złożenia muszą być tożsame dla każdego, lecz zawiera ona również bardzo interesujące pomysły, choćby przedstawienie dominacji oraz uległości, jako relacji opartej na zaufaniu, w której jedna ze stron przeżywa gniew, a druga strach).

Ciekawej obserwacji dokonuje Zaleski (1998), stwierdzając, że poszczególne uczucia różnią się od siebie łatwością w ich okazywaniu. Śmiech, łzy, okrzyki bólu lub zaskoczenia są nie tylko uniwersalnie rozpoznawalne, ale także proste w artykulacji oraz – bardzo często – odruchowe. Umożliwiają szybką oraz ekonomiczną komunikację, gdy łzy czy wrzask zastępują komunikaty „przestań, to boli!” lub „pomocy!”, a „lubię cię”, „poddaję się”, „nie mam złych zamiarów” mogą zostać łatwiej okazane poprzez śmiech. Tymczasem nie istnieje żaden jednoznaczny gest czy dźwięk, wyrażający zazdrość lub wstyd, zupełnie tak, jakby niektóre emocje w ogóle nie były przeznaczone do tego, by dowiadywał się o nich ktoś inny niż my sami. Nietrudno zauważyć, że do kategorii tej należą prawie wszystkie emocje negatywne, za wyjątkiem złości; złość, chociaż nie posiada określonej wokalizacji, jest manifestowana przez jasne i niemożliwe do pomylenia sygnały pozawerbalne – co warto zauważyć – identyczne dla człowieka, wilka czy kota: zaciskanie szczęk, marszczenie brwi i nosa, obnażanie zębów. Okazywanie gniewu może mieć wartość z punktu widzenia społeczności, gdy w bezpieczny sposób pozwala ostrzec innych oraz poinformować otoczenie o tym, że naruszone zostały czyjeś granice lub potrzeby.

Istnieją jednak emocje, których wyrażanie stanowi zagrożenie, zarówno dla więzi, jak i dla pozycji jednostki w strukturze społecznej. Ponieważ ewolucyjnie adaptacyjne jest zwracanie większej uwagi na bodźce negatywne(na przykład na zwiastuny zagrożenia), niż pozytywne, także negatywne emocje czy komunikaty są w relacjach międzyludzkich bardziej nośne i obarczone większym ciężarem, niż sygnały pozytywne czy neutralne. Każde złe słowo waży tyle, co dwa życzliwe. Człowiek, pozbawiony ostrych pazurów czy grubego futra, a więc w porównaniu do innych zwierząt wyjątkowo bezbronny oraz zdany na łaskę swojej grupy społecznej nie mógł sobie pozwolić na to, by wyrzucać z siebie bez zastanowienia destruktywne komunikaty.

To takich destrukcyjnych uczuć Zaleski zalicza zazdrość (gdy obiektem uczucia staje się druga osoba), zawiść (kiedy obiektem są cechy lub przedmioty), gniew, wstyd oraz zemsta (rozumiana jako mściwa satysfakcja). Mimo iż niechciane, uczucia te istnieją w nas nadal. Pozbawione głosu, są nie tylko kłopotliwe ale potrafią również dotkliwie ranić, zarówno innych, gdy zbyt długo tłumione wydzierają się z pod kontroli, lub nas samych, gdy karcimy siebie za ich przeżywanie. Tymczasem, jak pisze Bettelheim, „jeżeli chcemy, aby nasze ambiwalencje nie miotały nami i – w skrajnych przypadkach – nie rozdzierały nas, musimy je rozpoznawać, odnosić się do nich w konstruktywny sposób i godzić ze sobą i z całością naszej osobowości”.

Stąd powstał pomysł, by stworzyć przestrzeń do wyrażania uczuć, które gdzie indziej nie mogą znaleźć miejsca. Postanowiłam zebrać jak największą ilość wspomnień, dotyczących kłopotliwych emocji, tak, by każdy mógł przyjrzeć się im, w cudzych opowieściach, ale i w sobie, tym razem z większą życzliwością:

wstyd

zemstazawiśćnienawiść

gniew1

brak uczućnienawiść mama

11046210_850279571721203_2495168259892602116_n

10985281_812677382148089_6268856909248372125_n

Jakich uczuć dotyczy przedsięwzięcie?

Po głębszym zastanowieniu doszłam do wniosku, że każde uczucie może stać się trudnym. Niechciana miłość, niełatwe do zniesienia poczucie wdzięczności, czułość czy wrażliwość tam, gdzie się ich w sobie nie spodziewamy, czasem trudny może być też brak uczuć, gdy myślimy, że w danej sytuacji powinniśmy je przejawiać. Mam jednak wrażenie, że pewne emocje są szczególnie dyskryminowane, podczas gdy inne – jakkolwiek kłopotliwe – spotykają się z pełną akceptacją. Cała historia literatury jest pochwałą nieszczęśliwej miłości. Tymczasem niewiele miejsca poświęca się siostrzanej zazdrości czy radości z wyrządzonej komuś krzywdy.

Dlatego też zdecydowałam się skupić na najbardziej niechcianych uczuciach, w tym zawiści, nienawiści, wstydzie oraz zemście, z pominięciem zazdrości, która odnosi się wyłącznie do relacji romantycznej. Historie „z miłością” zostaną opublikowane pod warunkiem, że ich tematem nie będzie sama miłość.

uczucia

Literatura:

Bettelheim, B. (1985). Cudowne i pożyteczne: o znaczeniach i wartościach baśni. Państ. Instytut Wydawniczy.
Ekman, P. (1992). Are there basic emotions?.
Plutchik, R. (1980). Emotion: A psychoevolutionary synthesis. Harpercollins College Division.
Zaleski, Z. (1998). Od zawiści do zemsty: społeczna psychologia kłopotliwych emocji. Żak.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s