Runy i magia: o performatywnej funkcji języka

CodexRunicus

Codex Runicus, jeden z niewielu tekstów runicznych, zachowanych na pergaminie. Dokument zawiera szereg duńskich praw, w tym najstarsze znane Prawo Skanii dotyczące regionu Szwecji, wówczas pod panowaniem duńskim. Końcową jego notę stanowi Drømde mik en drøm i nat (którego pełna treść brzmi: Drømde mik en drøm i nat um silki ok ærlik pæl), najstarszy znanym świecki utwór muzyczny z krajów Skandynawskich. Wers ten, jak i słowa prawa zapisano runami, a dodatkowo nadano mu formę notacji muzycznej. Istnieje kilka interpretacji tekstu, a znaczenie wyrazów silki oraz ærlik pæl nie jest dla badaczy jasne. Przyjęły się dwa tłumaczenia: ostatniej nocy śniłem sen o jedwabiu i drogocennych futrach oraz ostatniej nocy śniłem sen o równości i sprawiedliwej mierze.

Egill Skallagrimsson, osławiony wiking i mistrz run, ostrzega: Run nie powinien rytować ten, kto nie wie, jak je czytać, gdyż wiele złego może przytrafić się człowiekowi, gdy trafi na zły znak. saga Egilla, rozdział 75.

Odyn, o pozyskaniu run: […] I wtedy zacząłem nabierać płodności i owocnej mądrości i wzrastać i czuć się dobrze: słowo ze słowa przynosiło mi słowo, czyn z czynu przynosił mi kolejny czyn.

Hávámal

ZNACZENIE SŁOWA RUNA

Runa – pranordyjski: ᚱᚢᚾᛟ (runo), to staro nordyckie rún pl. rúnar oznaczające „tajemnicę, magiczny znak”, w staroangielskiem sekret, mroczne i zagadkowe słowo, potajemne spotkanie”, lecz również samą literę (znak) runiczny; w staro-wysoko-niemieckim „potajemną konwersację, szept”, gaelickim: „podstęp, intencję, pragnienie, sztuczkę; w walijsko-ryński: „urok, zaklęcie”. Wreszcie, słowo runa jest pokrewne do zapomnianego czasownika rúna, raun, oznaczającego dociekanie, lub badanie; oryginalne pole znaczeniowe zawiera w sobie więc nie tylko takie sensy jak tajemnica, ale także wgląd, eksplorację, jakim sekrety te się poddaje.

Pochodzenie run można tłumaczyć w dwojaki sposób: z jednej strony są one tworem człowieczej ręki, która rytowała znaki w drewnie czy kości. Z drugiej stanowią dar bogów – jak świadczy choćby kamień ze Sparlösy, opisujący ten fakt, iż „runy pochodzą od bóstw” rûnaR raginu-kundu – w tym znaczeniu runy są hierofanią, czyli swego rodzaju ponadludzkim ukazaniem wielkiej tajemnicy.

HISTORIA PISMA RUNICZNEGO – STARSZY I MŁODSZY FUTHARK

W sferze ziemskiej rzeczywistości można prześledzić powstanie run do pierwszego wieku naszej ery, kiedy to zostały one wprowadzone w użytek przez plemiona germańskie. Zapewne stało się to w wyniku interakcji tych ludów z Rzymianami, z którymi graniczyły one od południa. Kształt liter nawiązuje do form rozpoznawanych zarówno w alfabetach języków z rejonów Morza Śródziemnego, jak i starszych symbolach pochodzenia germańskiego.

Już w piątym wieku naszej ery Germanie dysponowali rozbudowanym i ustandaryzowanym alfabetem, składającym się z dwudziestu czterech znaków, od pierwszych sześciu jego liter nazywanym Futharkiem (starszym). Około 350 inskrypcji zapisanych przy wykorzystaniu futharku starszego znaleziono na terenach dzisiejszej Danii oraz Skanii (południowa Szwecja). Aż do wieku VIII postępowały przeobrażenia w systemie pisma; większość napisów w rejonie Skandynawii wykonano w Futarku młodszym, zawierającym jedynie szesnaście liter. W tym samym czasie na Wyspach Brytyjskich podstawowy alfabet rozbudowano do dwudziestu ośmiu znaków. Nie jest jasne, jaki był powód przeobrażeń: być może miały one związek ze zmianami społecznymi i językowymi nordyckiej wspólnoty; w takim przypadku alteracje można by tłumaczyć świadomymi wysiłkami podejmowanymi w celu ujednolicenia pisowni. Według niektórych z badaczy zabiegi te miały charakter szyfrujący, a czyniono je w oparciu o wiedzę z dziedziny magii liczb (Horbowicz , Maciejewski, 2011).

Odnajdywane dzisiaj inskrypcje runiczne różnią się znacznie pomiędzy sobą pod względem długości, typu oraz domniemanego przeznaczenia; są to zarówno pojedyncze znaki na amuletach czy broni, jak i rozbudowane inskrypcje, jak choćby napis na szwedzkim kamieniu runicznym z Rök, składającym się z ponad 750 symboli. Runiczne zapisy towarzyszyły plemionom germańskim wszędzie, gdzie stanęła ich stopa: od Islandii do Konstantynopola, a wykorzystanie run – o czym wkrótce będzie mowa – obejmowało zarówno cele pragmatyczne, jak rachunki handlowe, historie rodu na głazach, mające regulować kwestie dziedziczenia, miłosne listy, graffiti, jak i symboliczno – magiczne, w tym zwody prawa, klątwy i zaklęcia.

ARCHEOLOGICZNE DOWONY NA SPOSOBY WYKORZYSTANIA PISMA RUNICZNEGO: PRAKTYCZNE PRAWNE I SYMBOLICZNE – HANDEL I WIADOMOŚCI – LISTY MIŁOSNE – AMULETY – KAMIENIE NAGROBNE I DZIEDZICZENIE – ZEMSTA – ZAKLĘCIA

Duży zbiór tabliczek, odkryty po pożarze w Bryggen dotyczy spraw finansowych. Są to zamówienia towarów (B448): [Sigurðr Lávarðr sendir kveðju … Guðs ok sína. Smíð þína vilda ek hafa um Sigurðr Lávarðr sendir kveðju (…) Guðs ok sína. Smíð þína vildi konungr hafa um vápnabunað at (…) spjót af á[tj]án alnum jarns, er ek sendi þér með Jóhani
Øra. Nú er þat bœn mín at biðja þik at þú sér mér auðbœn nú um þetta mál (…) En ef þú gerir nú mín vilja, þá skalt þú sanna vingan vára hafa í gegn nú ok jafnan
];

Sigurðr Lávarðr przesyła pozdrowienia od siebie i od Boga do… Król życzy sobie byś wykuł broń… włócznie z żelaza warte osiemnaście łokci rudy, które posyłam z Hohnem Øri. Upraszam, żebyś uczynił tak, jak proszę w tej sprawie, a jeśli tak zrobisz otrzymasz naszą prawdziwą przyjaźń teraz i na zawsze”; informację o tym, kto jest właścicielem towaru (N735): [Sǫlveig á þræðr þessa. Hǫlf fimta mǫrk], „Sǫlveig posiada tę nić. Cztery i pół marki.” prośbę o odroczenie spłaty pożyczki (N648): [Hafgrími, félag sínum, sendir Þórir Fagr kveðju Guðs ok sína, sannan félagskap ok vináttu. Mart skortir mik, félagi! Ekki er mungátit, eingi fiskarnir. Vil ek at þú vitir, en eigi kref þú. Bið bóndann koma suðr til vár ok sjá hvat oss líðr. Eggja hann til, en kref þú einskis hluta mér, ok eigi lát þú Þorstein Lang vita. Send mér hanzka nǫkkura. Ef Sigríðr þarf nǫkurs, þá bjóð henni. Heit þú mér ekki vetta hýð válaði]. Thórir Piękny posyła Hafgrímurowi swojemu kontrahentowi pozdrowienia swoje i boże, prawdziwe partnerstwo i przyjaźń. Brakuje mi wiele, wspólniku; nie ma piwa ani ryb. Chcę, żebyś to wiedział i nie stawiał żądań. Każ rolnikowi przyjść na południe, do nas, i zobaczyć, jak cierpimy. Zachęć go do tego i nie żądaj ode mnie więcej; i nie pozwól, żeby Thorstein Długi się dowiedział. Wyślij mi parę rękawic. Jeśli Sigríðr czegoś potrzebuje, wspomóż ją. Przyrzeknij, że nie będziesz mnie (wcale) bił z powodu mojej biedy!” Zachowały się także drewienka z wiadomościami, które służyły do codziennej, szybkiej komunikacji, jak na przykład inskrypcja (B149): [Kra serir AT þu kak heim], czyli „Gyda mówi, żebyś przyszedł do domu”.

Część z runicznych inskrypcji stanowiła zapis korespondencji miłosnej, jak choćby oświadczyny, wyryte na czterech bokach deseczki słowa (A74): [Hávarðr sendir (…)Guðs kveðju ok  sína vingan. Ok nú er minn fullr vili at biðja þín, ef þu vilt eigi með(Kol)beini vera. Huga þitt ráð, ok lát segja mér þinn vilja], Hávard przesyła Gudny pozdrowienie Boże i zapewnia o swojej przyjaźni. Z całej woli chcę prosić o twoją rękę, jeśli nie chcesz być z Kolbeinem. Przemyśl swoje plany i daj mi znać twoją wolę.”

Powszechne są również inskrypcje na kamieniach, które objaśniać mają genealogiczne zawiłości rodu i potwierdzać prawa do dziedziczenia, jak płyta z wyspy Färingsö: [Rað þu! GæiRmundr [f]ikk GæiRlaug møydomi i. Þa fingu þau sun, aðan hann drunknaði. En sunn do siðan. Þa fikk ho[n] [Gu]ðrik. Ha[nn] … þennsa. Þa fingu þau barn. En maR æin lifði; hon het [In]ga. Ha[na] fikk Ragnfastr i Snutastaðum. Þa varð hann dauðr ok sunn siðan. En moðiR kvam at sunaR arfi. Þa fikk hon Æirik. Þar varð hon dauð. Þar kvam GæiRlaug at arfi Ingu, dottur sinnaR. Þorbiorn Skald risti runaR], co oznacza „Czytaj ty! Germundr dostał Geirlaug w dziewictwie. Wówczas narodził im się syn, zanim on się utopił. Ale syn zmarł potem. Wówczas dostała Guðdrika. On … ten. Wówczas narodziły im się dzieci. Ale tylko dziewczynka przeżyła, miała na imię Inga. Ją dostał Ragnsfastr ze Snutastað. Wówczas on zmarł, a syn później. A matka dziedziczyła po synu. Wówczas dostała Erika. Wtedy on zmarł. Wtedy Geirlaug dziedziczyła po Indze, córce swej. Þorbiorn skald rył runy”.

Wreszcie, używano run do tworzenia amuletów lub rzucania zaklęć. W Bryggen odnaleziono deszczułkę, na której na jednej stronie napisano „ást min, kyss mik”, „kochany, pocałuj mnie”, a na drugiej wyryto cały ciąg szesnastu liter Futharku. Z  kolei w Sígrdrífumál, walkiria Brynhilda, ukrywająca się pod imieniem Sigrdrífy, czyli „zagrzewającej do zwycięstwa”, uczy Sigurda o magicznej mocy run. Brynhilda mówi: „Sigrúnar þú skalt kunna, ef þú vilt sigr hafa, ok rísta á hialti hiǫrs, sumar á véttrimum, sumar á valbǫstum, ok nefna tysvar Tý”. Musisz wyciąć runy zwycięstwa, jeśli chcesz je odnieść, wyciąć je na swoim mieczu; część na jelcu, część na rękojeści, i wezwać Tyra dwakroć”.

MYŚLENIE MAGICZNE I SYMBOLIZNE: PIEKARCZYK

Chociaż tytuł tego eseju brzmi „runy i magia” – a więc mogłoby się wydawać, że jego tematem będzie magia runiczna – celowo wspomniałam o domniemanym magicznym wykorzystaniu run dopiero gdy omówiłam najpierw inne przykłady ich użycia. Jak pisze Elmer H. Antonsen „Obsesyjne zainteresowanie magią u wielu runologów można tłumaczyć z punktu widzenia bardziej psychologii samych badaczy niż samej zawartości inskrypcji… Ponieważ dla prawie wszystkich tych badaczy aura tajemnicy, jaką przypisują futharkowi, dodaje atrakcyjności tej, skądinąd, surowej dziedzinie”. Pragnę powstrzymać się od czynienia śmiałych założeń; moja praca ma na celu raczej rozważenie pewnych pytań, które powracały do wielokrotnie podczas lektury eddaicznych zabytków:

Czy można uznać wykorzystanie run – także w czynnościach semiotycznych – za przejaw myślenia magicznego dawnych Skandynawów? Czy określone czynności semiotyczne były zarazem czynnościami magicznymi?

Jak pisze Piekarczyk: „dowolna jednostka myśli magicznie wtedy tylko, gdy jest ona (w jakiś sposób) przeświadczona, że, po pierwsze, jeśli wykona ona odpowiednią czynność, to nastąpi określony stan rzeczy; po drugie, ten stan rzeczy jest istotnościowo podobny do pożądanego przez tę jednostkę innego stanu rzeczy i po trzecie, że jeśli zajdzie pierwszy stan rzeczy, to zajdzie także drugi stan rzeczy.” Piekarczyk podaje przykład obecnego u wielu społeczności zwyczaju dokonywania aktu płciowego w okresie poprzedzającym początek pracy w polu. Poprzez odbycie stosunku, owocującego zapłodnieniem, a więc – poprzez wykonanie odpowiedniej czynność – doprowadza się tutaj stanu rzeczy istotnościowo podobnego do stanu pożądanego, to znaczy stanu, w którym brzemienna ziemia wyda na świat plon; jeśli urodzi kobieta, obrodzi też łan zboża. Opisana powyżej czynność jest także czynnością symboliczną, gdyż akt płciowy reprezentuje akt orania ziemi.

CZYNIENIE SŁOWAMI – PERFORMATYWNA FUNKCJA JĘZYKA – BIBLIA

Tymczasem część czynności magicznych dokonuje się poprzez czynności semiotyczne, gdy – wypowiadając lub wypisując dany znak usiłuje się osiągnąć pewien wynik. „W Księdze Rodzaju słowa Stwórcy spowodowały efekt zgodny z ich literalnym znaczeniem: „niech stanie się światło; i stało się światło.” Światło powstało, ponieważ tak mu nakazał, a wszystko inne zostało stworzone w ten sam sposób, rozkazem Boga”. (Olivecrona). Podobnie, poprzez wypowiedzenie słów „i biorę ciebie za żonę” mężczyzna rzeczywiście czyni kobietę swoją żoną; podarowana rzecz – od czasu zadeklarowania „daję ci” – należy od tej pory do drugiej osoby, a przysięga stwarza pewne nowe okoliczności, w których, tek, kto powiedział „przyrzekam” winny jest dokonać tego, czego przyobiecał.

Przytoczone wyżej przykłady należą do performatywów, czyli kategorii wyrażeń, które wyróżnia się w języku obok twierdzeń, w przeciwieństwie jednak do nich nie można do performatywów stosować kategorii takich, jak prawda i fałsz. Występują w nich za to trzy aspekty: lokucyjny, gdy wypowiada się go na głos; illokucyjny, gdyż stanowi on wyraz pewnego zamiaru czy intencji, oraz perlokucjny, czyli skutkiem,  jaki wywołuje. Widać tu wyraźnie, że performatyw to akt realizujący się pomiędzy dwójką ludzi; samo wypowiedzenie słów jest elementem koniecznym, ale nie wystarczającym, by dokonany został czyn; Może on nie zostać dopełniony z powodu niefortunności, które mają miejsce, gdy zostanie złamany jeden z koniecznych warunków:

1) by dokonać aktu mowy musi istnieć określona fraza („przysięgam”, „zakładam się” itp.), wypowiadana przez pewne osoby we właściwych okolicznościach. I chociaż dochodzi tu do precedensów, to trudno obrazić kogoś, mówiąc mu „obrażam cię!” 2) muszą istnieć określone okoliczności i uczestniczyć w nich właściwe osoby. Nie można poślubić kobiety, składając przysięgę jej siostrze bliźniaczce. 3) czynność musi być wykonana przez wszystkich zarówno poprawnie… (trudno uznać przysięgę za ważną, gdy ktoś przekręcił w niej jakieś słowa), jak i 4)…w całości. 5) osoby, które biorą udział w procedurze muszą posiadać konieczne dla niej przekonania, myśli i uczucia, oraz… 6)…zachowywać się zgodnie z nimi i z procedurą.

O ile pierwsza kategoria niefortunności dotyczy działań, które były znaczące, lecz nieskuteczne, o tyle do drugiej grupy należą akty poczynione, lecz puste, a więc wszystkie przysięgi, złożone bez intencji ich dotrzymania oraz deklaracje złożone w złej wierze. Jeśli wypowiedzenie słowa ma mieć skutek w świecie realnym, stanie się jasne, czemu w przypadku przyrzeczeń niefortunnych mówi się o naruszaniu i łamaniu przysięgi, tak, jakby była ona materialnym tworem. Podobnych konotacji można dopatrzeć się w – rekonstruowanych przez badaczy – sposobach rozumienia prawa przez dawnych Skandynawów. W tym celu należy przyjrzeć się strukturze legislacyjnej dawnej Islandii:

Sąd (lögrétta) pełnił funkcję ustawodawczą, lecz był również jedynym organem władnym interpretować prawo. W tym celu mianowano głosiciela prawa, zajmującego się komentowaniem i krytyką przepisów, oraz ich recytacją, co, według zwyczaju, czyniono podczas każdego zgromadzenia. Mówca nie tylko dostarczał w ten sposób słuchaczom wiedzy o procedurach, ale także rytualnie odnawiał pokój i społeczny porządek. Jak zauważa Joonas Ahola (2014), nie bez przyczyny obowiązek zwoływania dorocznych zgromadzeń dystryktów należał do osoby wodza, goði, będącego jednocześnie liderem religijnym wspólnoty. Prawo i religia przenikały się wzajemnie, w tym sensie, że wykonywanie prawa stanowiło jednocześnie aktualizację woli społeczeństwa:

„Prawo, jak inne zjawiska społeczne, istnieje 1) wyłącznie jako idee lub rozumienie współdzielone w subiektywnym doświadczeniu jednostek; 2) w tym sensie, że materializuje się w nim szereg oczekiwań i pojęć dotyczących zachowania. Dlatego systemy prawne nie są jedynie strukturami wyróżnianymi obiektywnie w pozytywistycznych kategoriach jako zdarzenia społecznie – ‘fakty społeczne’ w ujęciu Durkheima. Istnieją w subiektywnym doświadczeniu indywidualnych aktorów (Cotterrell, 1984)”

Prawo nie jest więc zbiorem nakazów i zasad, odgórnie normujących życie w społeczeństwie, lecz realizuje się pomiędzy ludźmi, w tym znaczeniu, że jest rodzajem umowy rozumianej i wykonywanej jednomyślnie przez wszystkich członków społeczności; ten sposób myślenia znalazł wyraz również w eddaicznej poezji. W Przepowiedni Wieszczki, utworze traktującym o prapoczątkach, poeta tak mówi o bogach:

  1. I wtedy wszelkie władze zajęły miejsca na tronach losu [rǫkstóla] najświętsi bogowie, i nad tym rozmyślali: Nocy i jej dzieciom dali imiona: nazwali je poranek i południe, popołudnie i wieczór, liczone w latach.

Bogowie zbierają się na pierwszym w dziejach dziewięciu krain zgromadzeniu; władając słowem stanowią prawa, a jednocześnie sami są władzą oraz prawem; razem z podtrzymującym sklepienie jesionem Yggdrasil stanowią ich materializację.  I tak, jak filarem wszystkich krain jest Yggdrassil – tak gwarantem istnienia światów będzie poszanowanie dla jego istoty, a więc litery prawa. W dalszej części wiersza poeta przenosi swoją opowieść na plan ludzkich doświadczeń i opisuje, w jaki sposób magiczne znaki kształtują życie człowieka:

  1. Znam jesion, który tam stoi, nazywa się Yggdrasill, wysokie drzewo, ochlapywane połyskującą gliną. To stamtąd pochodzi rosa, skapująca ku dolinom. Stoi on wiecznie zielony nad studnią Urð.
  2. Stamtąd pochodzą trzy kobiety o wielkiej wiedzy, z jeziora, które leży pod drzewem. Urð nazywała się pierwsza, „stało się”; druga Verðandi, „staje się” – ryły w drzewie – Skuld, trzecia, „ma się stać”. Wykładały prawa, dla dzieci człowieczych wybierały życia, przeznaczenie ludzi.

 Norny – personifikujące przeznaczenie – doglądają drzewa, podtrzymującego świat. We wcześniejszej zwrotce poeta mówi o tym, w jaki sposób z gałęzi powstali Ask i Embla, pierwszy mężczyzna i pierwsza kobieta, a teraz Urð, Verðandi i Skuld – w takiej samej korze – ryją znaki runiczne; nie bez przyczyny czynność ta zostaje przez poetę wyliczona razem z wykładaniem praw oraz wybieraniem losu dla ludzi. Runy determinują przeznaczenie jak pisze Snorri: „dobre norny, dobrego pochodzenia przydzielają dobre życie; lecz ludzie, którzy doświadczają nieszczęść są doglądani przez wrogie norny”. Można domniemywać, że zależnie od tego czyją ręką zostaną spisane znaki, mogą one przynieść człowiekowi pomyślne, lub trudne doświadczenia. Część znaków sama w sobie odznacza się szkodliwymi właściwościami: runa „Þ”, thurs, użyta w zaklęciu ma sprowadzić na tego, na kogo je rzucono hańbę, niepohamowaną żądzę i straszliwe pragnienie. W Skírnismál, Skirnir, służący Freja, straszy olbrzymkę Gerdę, że – jeśli nie zechce ona poślubić jego pana – przeklnie on ją używając tej właśnie runy:

  1. Dotykam cię różdżką, dzięki której wezmę cię pod jarzmo, i uczynię cię uległą mym życzeniom (…). 32. Poszedłem do lasu, do młodego drzewa by pozyskać różdżkę mocy: i różdżkę mocy zdobyłem (…). Rzeźbię dla ciebie runę thurs, i trzy znaki: pożądanie, namiętność i nieznośne pragnienie – mogę je zdjąć, tak, jak je nałożyłem, jeśli znajdę ku temu powód!

Samo wyrycie słów – jak czynił to Skirnir, i jak czynią to norny może być zagrażające: „odnajdziesz runy i deski pełne znaczenia  – bardzo wysokie, bardzo mocne – które potężny czarownik wymalował, a wynaleźli wielcy bogowie, a Hroptr z panujących bogów wyrył: czy wiesz, jak należy je ryć? czy wiesz, jak należy je układać? Czy wiesz, jak należy je barwić, czy wiesz, jak należy je testować, czy wiesz, jak należy zaklinać, czy wiesz, jak należy dokonywać poświęcenia, czy wiesz, jak należy posyłać duszę? Czy wiesz, jak zatrzymać oddech? Lepiej prosić o nic, niż poświęcić zbyt dużo – każdy dar wymaga zapłaty. Lepiej nie przeprowadzić ani jednej z dusz niż pozbawi życia zbyt wielu.” (Hávamál)

Użyte dobrze słowa mają moc posyłania dusz, źle wykorzystane mogą pozbawić tchu. Lecz również ich nadużycie lub złamanie może przynieść poważne konsekwencje. Tak stało się w micie o olbrzymie budowniczym, również cytowanym w Przepowiedni Wieszczki: Asgard potrzebuje murów, bogowie proszą więc o pomoc w ich budowie olbrzyma. Ten w zamian za wykonanie zadania żąda od nich Freji, Słońca oraz Księżyca, na co Asowie przystają, pod warunkiem jednak, iż budowa zostanie ukończona w jedną zimę, a olbrzym będzie pracował sam. Lecz wtedy budowniczy prosi, by pozwolono mu przynajmniej wziąć do pomocy konia; za namową Lokiego, bogowie ulegają.

Okazuje się, że koń posiada wielką siłę; razem z olbrzymem pracują dzień i noc, tak, że w ostatnich dniach zimy mur jest już prawie ukończony. Asowie nie mieli pomysłu na to, jak uchylić się przed wypełnieniem zobowiązania. Snorri pisze: “ale byli świadkowie ich układu, było wiele przysiąg, gdyż olbrzym uważał to za niebezpieczne, by przebywać wśród Asów bez zawarcia umowy, gdyby Thor wrócił do domu. Lecz Thor wyruszył na wschód, by walczyć z trollami”. W końcu bogowie stwierdzili zgodnie, iż winien jest „ten, który zazwyczaj daje złe rady, Loki Laufeyarsonr, i zapowiedzieli, że spotka go okrutna śmierć, jeśli nie wymyśli w jaki sposób mogą pozbawić budowniczego zapłaty, i zastraszyli go przemocą”.

Loki przemienił się w klacz i zwabił do siebie konia budowniczego, tym samym odciągając go od budowy i uniemożliwiając wykonanie zadania. Gdy olbrzym zrozumiał, że został oszukany, wpadł w gniew; bogowie, przestraszeni, nie zważali dłużej na przysięgi, lecz wezwali Thora, który zabił budowniczego:

  1. Tylko Thor uderzył, pełen wściekłości – rzadko siedzi on spokojnie, gdy słyszy o takiej rzeczy! Obietnice zostały złamane, przysięgi i ślubowania, wszystkie ważkie słowa wymieniane między nimi.

Poeta kpi z oburzenia Thora, przepełnionego hipokryzją. Ironiczna wydaje się już sytuacja, w której bogowie chcąc wznieść mur, mający chronić Asgard przed olbrzymami, powierzają pracę jednemu z nich. Działają podstępem, stawiając przed budowniczym zadanie, o którym myślą, iż jest nie do wykonania, by wreszcie złamać wszystkie przysięgi, co autor wiersza podkreśla trzykrotnie. Sygnalizuje w ten sposób przełomowy moment w historii bogów i ludzi: do tej pory powracającym cyklicznie refrenem były wersy „i wtedy wszelkie władze zajęły miejsca na tronach losu”, ponieważ bogowie, samą swoją obecnością stanowili gwarant ładu oraz porządku.

Wyrażenie „obietnice zostały złamane” można tłumaczyć również jako „przysięgi miały równą wartość”, co w prawie oznaczało sytuację, w której przysięgi unieważniały siebie nawzajem. Autor wiersza nawiązuje do zdarzenia, które zostanie omówione szczegółowo w późniejszym fragmencie komentarza: gdy Baldera zaczęły dręczyć złe sny, jego matka poprosiła wszystkie stworzenia i przedmioty, by przyrzekły nie wyrządzić mu krzywdy. Jednak wcześniej Asowie podeptali wiążące ich słowa, dlatego, gdy ponownie próbują posłużyć się nimi, by chronić siebie i Baldera, okaże się, że te nie są już skuteczne.

Działanie na poziomie semantycznym powoduje zmianę na poziomie dotykalnej rzeczywistości, a naruszenie dokonane słowem skutkuje zniszczeniem całego materialnego świata.

 

Bibliografia skrócona

Austin, J. L. (1975). How to do things with words. Oxford university press.

Cotterrell, Roger 1984: The Sociology of Law: An Introduction. Butterworth: LondonCleasby, R., & Vigfusson, G. (1874). An Icelandic Dictionary...

Dennis, A., & Perkins, R. (2000). Laws of early Iceland (Vol. 2).   Univ. of Manitoba Press.

Horbowicz, P. & Maciejewski, W. (2011). Runy. Warszawa: Wydawnictwo Trio.

Kolańczyk, K. (1978). Prawo rzymskie. PWN.

Olivecrona, K. (1971). Law as fact.

Piekarczyk, S. (1987). W średniowiecznej rzeczywistości. Iskry.

Sczaniecki, M. (1973). Powszechna historia państwa i prawa. Państwowe Wydawn. Nauk..

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s