Jakub Ćwiek „Kłamca”

IMAG0159
Jeśli jedyna dobra rzecz w książce to jej okładka, w dodatku niezgodna z wizją autora, to nie jest dobrze

Od kiedy zajmuję się mitologią nordycką co jakiś czas różni ludzie pytają mnie, czy słyszałam o książce Jakuba Ćwieka, czy ją czytałam i co o niej sądzę. Zawsze było mi trochę głupio odpowiadać, ponieważ do tej pory miałam okazję zaledwie ją przejrzeć, a przecież nie powinno się wyrażać opinii o czymś, czego się nie poznało, szczególnie, jeśli jest to opinia skrajnie negatywna. Co więcej chciałam móc jakoś odeprzeć zarzuty tych, którzy twierdzą, że stałam się zupełnie oderwanym od świata nerdem i krytykuję powieść tylko dlatego, że nie jest ona dość wierna tysiącletnim zabytkom staroislandzkiej literatury. Dlatego na krótki, wakacyjny wypad nad jezioro zabrałam ze sobą „Kłamcę”, zgrzewkę cydru i razem ze swoim chłopakiem urządziliśmy sobie kilka wieczorów czytania na głos.

Czytaj dalej „Jakub Ćwiek „Kłamca””

O czym chcę przeczytać w książce?

IMAG2420

Ponieważ ostatnio czytam więcej beletrystyki oraz dlatego, że sama wróciłam  do pisania zaczęłam  zastanawiać się nad tym, co sprawia, że jakaś książka mi się podoba, inną odkładam po kilkunastu stronach, a niektóre porzucam bez żalu na kilkadziesiąt stron przed końcem. Pytałam znajomych o to, co według nich musi mieć w sobie dobra opowieść, czy są jakieś wspólne cechy ich ulubionych książek oraz czy jest coś, o czym mieliby ochotę przeczytać ale nie udało im się takiej historii czy elementu odnaleźć jeszcze w żadnej narracji. Razem doszliśmy do wielu ciekawych wniosków, które postanowiłam przedstawić w jednym wpisie. Początkowo chciałam go zatytułować „co musi mieć dobra książka?”, jednak  chyba trudno byłoby powiedzieć, co to znaczy, że książka jest „dobra” i czy w ogóle jakaś książka może „być dobra” bez względu na czytelnika, czas i okoliczności.

Zamiast tego powiem o czym chciałabym przeczytać w książce.

Czytaj dalej „O czym chcę przeczytać w książce?”

Hárbarðsljǫð, Pieśń o Harbardzie

Frolich61Harbardsljod

Thor i przewoźnik Harbard, ilustracja Lorenza Frølicha

W staronordyckiej literaturze można wyróżnić kilka gatunków literackich, jak na przykład kviða wywodzące się od czasownika kveða, „powiedzieć”, będący rodzajem wierszowanego opowiadania (na przykład Þrymskviða, opowieść o olbrzymie Thrymie i kradzieży młota Thora); mál, od staroislandzkiego mæla, „mówić”, do których zaliczamy pieśni i ballady o podniosłym charakterze, jak Hávamál, Pieśń Najwyższego czy Grímnismál, Pieśń Grimnira, a także spá, czyli przepowiednia, w tym Przepowiednia Wieszczki, oraz þula, powiązane z wyrazem þylia, „szeptać”, „mamrotać”, do którego należą islandzkie þulur, czyli zbiór wierszy mnemotechnicznych, umożliwiające skaldom zapamiętanie długiej listy mitologicznych nazw i peryfraz.

Czytaj dalej „Hárbarðsljǫð, Pieśń o Harbardzie”

„CIAŁO PAMIĘTA: psychofizjologia traumy i terapia osób po urazie psychicznym” Babette Rothschild

IMAG2020

Ponieważ od dłuższego czasu nie miałam okazji przeczytać jakiejkolwiek książki, w której obecni byliby bohaterowie lub fabuła, uznałam, że będę pisać również recenzje tych właśnie naukowych publikacji. Po pierwsze, sama nieraz poszukuję opinii na temat tego co warto kupić, po drugie, myślę, że nawet niespecjaliści mogą chcieć zapoznać się z  mniej hermetycznymi opracowaniami. Przykładem może być właśnie „Ciało pamięta”, Babette Rothschild. W porównaniu z innymi publikacjami na ten temat, książkę Rotschild czyta się z podobną przyjemnością, co powieść przygodową, chociaż obiektywnie brak tu przyjemności. Pamiętam, jak kiedyś w jednym z programów profesor Miodek oburzał się, mówiąc, że nie istnieją takie złożenia wyrazowe jak „strasznie interesujący” albo „strasznie mi się podoba”, ponieważ „strasznie” oznacza „przerażająco” lub „ponuro”. Tymczasem „Ciało pamięta” to właśnie tego rodzaju strasznie ciekawa książka.

Czytaj dalej „„CIAŁO PAMIĘTA: psychofizjologia traumy i terapia osób po urazie psychicznym” Babette Rothschild”

„Nie zachowuj się jak dziecko!” czyli projekt o trudnych uczuciach

facebook

„Istnieje rozpowszechniony zwyczaj ukrywania przed dziećmi, że źródło tego, iż w życiu bywa źle, leży w znacznej mierze w naszej własnej naturze – w przejawianej przez wszystkich ludzi pochopności do działania agresywnego, aspołecznego, egoistycznego, działania, które wywoływane jest przez gniew lub lęk. Chcemy, aby nasze dzieci wierzyły, że przeciwnie, wszyscy ludzie są na wskroś dobrzy. Wiedzą one wszakże, iż one nie zawsze są dobre; a często, nawet gdy są dobre, to wbrew własnym chęciom. Pozostaje to w sprzeczności z tym, co mówią rodzice, i sprawia, że dziecko samemu sobie wydaje się potworem.

W dominującej obecnie kulturze pragnie się stwarzać pozór, zwłaszcza, jeśli chodzi o dzieci, że ciemna strona człowieka nie istnieje, i wyznaje się optymistyczną wiarę w coraz-lepszość.”

Bruno Bettelheim

Pomimo lat badań psychologom nie udało się wypracować definicji uczucia, którą można byłoby uznać za jedyną, właściwą i bezdyskusyjną. Emocja jest stanem, na który składają się czynniki fizjologiczne, takie, jak rytm oraz zmienność oddechu i uderzeń serca, a także poznawcze, w tym podstawowa dla zwierząt zdolność postrzegania i reagowania na zagrażające bodźce, ale i wyższe czynności intelektualne, umożliwiająca odpowiadanie emocjami na złożone sygnały, czasem tylko werbalne lub symboliczne. Lecz podczas gdy trzeba być żywym, by czuć, a także rozumnym, by czuć głęboko, można oddychać i myśleć wciąż nie doświadczając emocji. Uczucie jest czymś więcej ponad sumę tych dwóch elementów, jednak próba jego dokładnego zdefiniowania nieodmiennie kończy się objaśnianiem tego samego przez to samo.

Czytaj dalej „„Nie zachowuj się jak dziecko!” czyli projekt o trudnych uczuciach”

Olbrzymy i Olbrzymki w mitologii nordyckiej

snm126792

Thor walczy z olbrzymami, Mårten Eskil Winge

…W wielkiej nicości było spokojnie jak w bezwietrznym powietrzu, i kiedy powiew ciepła spotkał się ze szronem, tak, że ten topił się i ciekł, dzięki mocy gorąca życie uformowało się z tych kropli piany i przybrało ludzką postać, a człowiek ten nazywał się Ymir. Był on przodkiem Olbrzymów. Odyn, Wszechojciec, pan boskich plemion Asów i Wanów, wraz ze swoimi braćmi zabili olbrzyma. Wzięli ciało Ymira i wrzucili je w środek wielkiej nicości i z niego uczynili ziemię: z jego krwi morza i wody; lądy z jego ciała, skały z jego szkieletu; żwir i kamienie z zębów i z połamanych kości…

Edda Prozatorska

Czytaj dalej „Olbrzymy i Olbrzymki w mitologii nordyckiej”

10-tygodniowy plan biegowy dla początkujących

tumblr_njmp8uCtU71ssayyyo1_500

„10-tygodniowy plan biegowy” ze strony bieganie.pl to jedna z pierwszych propozycji, jakie pojawiają się w wyszukiwarce google po wpisaniu w niej frazy „jak zacząć biegać”. Podczas gdy większość specjalistów zapewnia, że bieganie to jedna z najbardziej naturalnych dla człowieka form ruchu, a każdy dorosły, zdrowy człowiek może przebiec maraton, nie oznacza to, że jest tego w stanie dokonać każdy w momencie, w którym sobie tego zażyczy. Wbrew pozorom nie wystarczy wstać i zacząć biec – bieganie jest umiejętnością, którą trzeba dopiero nabyć, i nie mówię tutaj o żadnej filozofii biegania, ale o staraniach, jakie należy podjąć, by nauczyć serce i płuca cięższej pracy oraz przystosować mięśnie do wzmożonego wysiłku.

Czytaj dalej „10-tygodniowy plan biegowy dla początkujących”

Przepowiednia Wieszczki

Odyn spotyka Wieszczkę, Karl Emil Doepler

Vǫluspá, czyli Przepowiednia Wieszczki, jest zapisem seansu, podczas którego czarodziejka – do tej pory pogrążona w śmiertelnym letargu – zostaje przywrócona do życia, by opowiedzieć Odynowi i zgromadzonym bogom o czekającym ich losie. Rozpoczyna swoją relację od wczesnych dni świata, i w przeszło seśćdziesięciu zwrotkach streszcza najważniejsze mitologiczne wydarzenia, a wreszcie wtajemnicza słuchaczy w katastroficzne wizje ostatecznej bitwy z olbrzymami oraz nieuchronnej zagłady.

Czytaj dalej „Przepowiednia Wieszczki”

Mit o śmierci Baldera

„śmierć Baldera” W.G. Collingwood

Mit o Balderze oraz o jego śmierci jest chyba jednym z najlepiej znanych i najszerzej omawianych z całego zbioru mitologicznych opowieści dawnych Skandynawów. Mimo lat badań wciąż nie ma zgody, co do tego, jaka była jego oryginalna forma i jaką funkcję pełnił w świecie nordyckich wierzeń, co podkreśla dodatkowo Liberman (2004), mówiąc, iż tak naprawdę wszystkie, a nie – jak mogłoby się wydawać – niektóre aspekty mitu pozostają dyskusyjne.

Czytaj dalej „Mit o śmierci Baldera”

O olbrzymce Skadi

skadi

Teraz Skadi, córka Olbrzyma Thjaziego, wzięła hełm, kolczugę oraz wojenny oręż i ruszyła do Asgardu, by pomścić swojego ojca. Jednak Asowie zaproponowali jej odszkodowanie i zadośćuczynienie: pierwszym warunkiem było, że wybierze sobie ona męża spośród Asów, a wybierać będzie po stopach, nie widząc z jego osoby nic więcej. Zobaczyła stopy jednego mężczyzny, pięknie wyglądające i powiedziała „wybieram tego: nie może być nic brzydkiego w Balderze”. Lecz był to Niord z Noatun. Miała również taki warunek odszkodowania: że Asowie mają uczynić rzecz, o której myślała, iż nie są w stanie osiągnąć: rozśmieszyć ją. Wówczas Loki uczynił następująco: przywiązał linę do brody kozy, a drugim jej końcem obwiązał własne genitalia, i każde z nich [Loki i koza] ciągnęło naprzemiennie, głośno krzycząc; wreszcie Loki pozwolił sobie upaść ma kolano Skadi, a ona się roześmiała. W wyniku tego Asowie dokonali z nią pojednania. Mówi się, że Odyn, jako zadośćuczynienie dla Skadi, zrobił, co następuje: wziął oczy Thjaziego i wyrzucił je w niebiosa i uczynił z nich dwie gwiazdy.

Edda Prozatorska

Czytaj dalej „O olbrzymce Skadi”