Mam w głowie listę drobnych i większych przyjemności: wypatrywanie pierwszego śniegu, popijanie kostek gorzkiej czekolady kawą albo zasypianie ze swoim kotem. Dawno nie miałam okazji doświadczyć jednej z nich, to znaczy odliczania dni do oczekiwanej premiery. Zazwyczaj dowiaduję się o grze albo o filmie kiedy są już znane lub psuję sobie zabawę czytając spoilery w internecie. Czasem przeżywam ogromne rozczarowania. Tym razem moje przeczucia były jak najgorsze, jednak pierwsze zwiastuny nowego „Draculi” wzbudziły we mnie wielkie zainteresowanie. Prawdę mówiąc, to od końca września codziennie sprawdzałam, czy można już kupić bilety. I nie zawiodłam się.
Czytaj dalej „Dracula Untold: feministyczna bajka dla przyszłych ojców”