Uwaga, powstaje komiks o mitologii nordyckiej!

Wiele razy pisałam na tym blogu o tym, że brakuje na naszym rynku wydawniczym książek poświęconych mitologii nordyckiej. Wprawdzie mamy naprawdę dobre opracowanie Leszka Słupeckiego, które może służyć za przystępne, a jednocześnie wyczerpujące wprowadzenie dla niespecjalistów, są też teksty Stanisława Piekarczyka czy artykuły Leszka Gardeły (dla osób nieco bardziej zaawansowanych), jednak wciąż nie powstało żadne nowe, rzetelne tłumaczenie samych mitologicznych tekstów, ani nawet nowoczesna i kompletna, zbeletryzowana ich wersja. Więcej, do tej pory nie spotkałam również anglojęzycznych książek godnych polecenia (a ostatnia wersja Gaimana ogromnie mnie rozczarowała). Oczywiście, jestem niesprawiedliwa, mamy jakieś opowieści o mitologii nordyckiej, jednak wciąż nie ma na rynku wydawniczym książki, którą ja chciałabym przeczytać, lub takiej, którą mogłabym komuś szczerze polecić.

Dlatego, kiedy skontaktował się ze mną Marek Mandziński z kickstarterowego projektu „Mity i legendy nordyckie bez cenzury” i przedstawił mi swoją propozycję, nie mogłam odmówić. W ramach naszej współpracy będę autorką scenariusza, opracowań oraz dialogów do mitologicznej serii komiksowej.

Seria została zaplanowana na około dwadzieścia zeszytów, opowiadających najważniejsze mity dawnych Skandynawów. W każdym numerze znajdzie się miejsce na opisy, tłumaczenia oraz eseje, dotyczące poszczególnych opowieści, wszystko to ilustrowane w kolorze, w nieocenzurowanej, nieugrzecznionej, nieuproszczonej wersji.

Niech żyje nauka, niech żyje psychoanaliza, niech żyją archeologia oraz literaturoznawstwo. Koniec z upupieniem kultury, niech żyje seks.

CZY SĄ TU CHĘTNI NA MITOLOGIĘ NIE DLA DZIECI?

„Edda Najmłodsza”, czyli moje duże przedsięwzięcie

wąż świata szeroki

Gdy zaczynałam interesować się mitologią nordycką, gorączkowo przekopywałam biblioteczne katalogi i  fora internetowe w poszukiwaniu źródeł. Na początku interesowały mnie głównie powieści, coś jak Parandowski tylko w wersji skandynawskiej. Teraz zbieram je głównie z ciekawości, a zbieranie nie jest szczególnie trudne czy kosztowne, ponieważ udało mi się natrafić zaledwie na kilka książek, z których tylko jedna wydaje mi się godna polecenia, do tego z wieloma zastrzeżeniami.

Czytaj dalej „„Edda Najmłodsza”, czyli moje duże przedsięwzięcie”