„Nie zachowuj się jak dziecko!” czyli projekt o trudnych uczuciach

facebook

„Istnieje rozpowszechniony zwyczaj ukrywania przed dziećmi, że źródło tego, iż w życiu bywa źle, leży w znacznej mierze w naszej własnej naturze – w przejawianej przez wszystkich ludzi pochopności do działania agresywnego, aspołecznego, egoistycznego, działania, które wywoływane jest przez gniew lub lęk. Chcemy, aby nasze dzieci wierzyły, że przeciwnie, wszyscy ludzie są na wskroś dobrzy. Wiedzą one wszakże, iż one nie zawsze są dobre; a często, nawet gdy są dobre, to wbrew własnym chęciom. Pozostaje to w sprzeczności z tym, co mówią rodzice, i sprawia, że dziecko samemu sobie wydaje się potworem.

W dominującej obecnie kulturze pragnie się stwarzać pozór, zwłaszcza, jeśli chodzi o dzieci, że ciemna strona człowieka nie istnieje, i wyznaje się optymistyczną wiarę w coraz-lepszość.”

Bruno Bettelheim

Pomimo lat badań psychologom nie udało się wypracować definicji uczucia, którą można byłoby uznać za jedyną, właściwą i bezdyskusyjną. Emocja jest stanem, na który składają się czynniki fizjologiczne, takie, jak rytm oraz zmienność oddechu i uderzeń serca, a także poznawcze, w tym podstawowa dla zwierząt zdolność postrzegania i reagowania na zagrażające bodźce, ale i wyższe czynności intelektualne, umożliwiająca odpowiadanie emocjami na złożone sygnały, czasem tylko werbalne lub symboliczne. Lecz podczas gdy trzeba być żywym, by czuć, a także rozumnym, by czuć głęboko, można oddychać i myśleć wciąż nie doświadczając emocji. Uczucie jest czymś więcej ponad sumę tych dwóch elementów, jednak próba jego dokładnego zdefiniowania nieodmiennie kończy się objaśnianiem tego samego przez to samo.

Czytaj dalej